Było to już niemal pewne, że Gilardino wystąpi w meczu przeciwko Lecce. Sam napastnik w swoich wypowiedziach zgłaszał gotowość i chęć do gry. Wszystko na nic, bo doświadczonego Włocha nie zobaczymy w niedzielne popołudnie na murawie.

Alberto Gilardino na jednym z treningów nabawił się poważniejszej kontuzji łydki i jego przerwa miała potrwać około miesiąc. I mimo że napastnik jest już zdrowy, to nie wystąpi w spotkaniu przeciwko Lecce. Personel medyczny nie chce ryzykować odnowieniem się urazu, bowiem w najbliższym czasie Genoę czekają trudne mecze z Juventusem i Romą.

W tych okolicznościach pojawia się szansa dla rezerwowego ekipy Pasquale Marino, Ze Eduardo. Udany występ Brazylijczyka w ostatnim spotkaniu sprawia, że jest on kandydatem do gry od pierwszej minuty.