Image and video hosting by TinyPic
Ze Eduardo, który w ostatnim spotkaniu przeciwko Parmie zaprezentował się przynajmniej przyzwoicie, wypowiedział się tym razem na konferencji prasowej. Ze Love poruszał tematy swojej gry, jak i wypowiedzi, w której Brazylijczyk stwierdził kiedyś, że nie jest szczęśliwy w Genoi. Oto co miał do powiedzenia były gracz Santosu:

 

- Chcę udowodnić swoją wartość, ponieważ zainwestowano we mnie. Jestem gotowy do meczu z Lecce. Za każdym razem gdy wychodzę na murawę daję z siebie 100% i tak będzie i teraz.  Cieszę się, że prezydent Preziosi porozmawiał ze mną, a trener dał mi dokładne instrukcje co robić. Chciałem podkreślić, że jestem szczęśliwy w Genoi i nigdy nie mówiłem inaczej. Byłem jedynie smutny z powodu mojej kondycji fizycznej. W 16-letniej karierze nigdy coś takie mi się nie zdarzyło. To było bardzo dziwne, ponieważ w ciągu pięciu ostatnich miesięcy miałem serię kontuzję. Kość piszczelowa, a następnie zapalenie wyrostka robaczkowego, a także miałem wiele problemów rodzinnych. Ale teraz jestem zadowolony i jestem gotowy do gry. Trenowałem już i czekam na daną mi szansę. Chcę szybko znaleźć porozumienie z Rodrigo Palacio, który jest doskonałym partnerem, podobnie jak Gilardino. Jedyne czego mi brakuje to dobry rytm meczowy.

 

Na końcu wywiadu Ze Eduardo opowiedział o pewnym zdarzeniu związanym z Thiago Mottą:

 

- Kiedy wracałem samolotem po ostatnim Bożym Narodzeniu, rozmawiałem z Thiago Mottą. Bardzo dobrze opowiadał o Genoi i powiedział mi, że wróci tutaj, ale niestety wyjechał do Francji.