VelosoMiguel Veloso udzielił pierwszego wywiadu jako pełnoprawny gracz Dynama Kijów. Z portugalskim pomocnikiem rozmawiał Jurij Vishnevsky, a wywiad pochodzi z oficjalnej strony ukraińskiego klubu.

Jak zareagowałeś na informacje o możliwości przejścia do Dynama?

- O zainteresowaniu mną ze strony Dynama pierwszy raz usłyszałem będąc na Mistrzostwach Europy, z czego byłem bardzo zadowolony. Zespół mierzy w najwyższe cele na poziomie kraju, jak i poza nim. Klub jest niezwykle prestiżowy, a oba wymienione czynniki wpłynęły na mój ostateczny wybór.

Byłeś ciekawy jak wiele klubów z Włoch i innych państw było zainteresowane twoją osobą?

- Byłem świadomy, że interesuje się mną wiele zespołów, jednak kierownictwo Dynama było najbardziej wytrwałe w negocjacjach. Podobał mi się również fakt, że to klub z wielką historią i ambicjami. Cieszę się również z fakty, że będę miał okazję zagrać w Lidze Mistrzów.

Będąc na Ukrainie podczas EURO2012 jakie wrażenie zrobił na tobie nasz kraj?

- Ponieważ mieszkaliśmy i trenowaliśmy w Polsce, a na Ukrainie graliśmy tylko mecze nie miałem wiele czasu aby zapoznać się z waszym krajem. Muszę jednak powiedzieć, że stadiony na których grałem (Portugalia grała dwa mecze we Lwowie, jeden w Charkowie i Doniecku – przyp. red.) zrobiły na mnie wrażenie.

Wróćmy do początków twojej kariery. Jak to możliwe, że jesteś wchowankiem Club Academy Benfica, a skończyłeś w szeregach najgorszego wroga – Sportingu?

-  Rzeczywiście, chociaż ta historia jest dość zabawna (uśmiecha się). Sytuacja ta jest dość powszechnie znana. W momencie gdy miałem dołączyć do dorosłego zespołu Benfici, okazało się, że nie ma tam dla mnie miejsca. Po tym zdarzeniu postanowiłem spróbować swoich sił w niżej lidze, a następnie dołączyłem do Sportingu.

W sezonie 2007/2008 Sporting grał w fazie grupowej Champions League przeciwko Dynamo. Czy pamiętasz te konfrontacje?

- Tak, pamiętam te gry. W Kijowie wygraliśmy 2:1, a decydującą bramkę strzelił Polga. Kolejny mecz, tym razem w Lizbonie wygraliśmy 3:0.

Jakie są atuty twojej gry?

- Do najmocniejszych aspektów mojej gry należą silne strzały, współdziałanie z partnerami oraz kultura taktyczna. Jednocześnie muszę poprawić grę głową.

- Dziennikarze mówią, że twoje włosy są najoryginalniejsze spośród wszystkich uczestników i biją na głowę nawet fryzurę Balotelliego.

- Szczerze mówiąc, do Balotelliego brakuje mi jeszcze bardzo wiele (śmiech). W rzeczywistości, aby ułożyć włosy nie potrzebuję wiele czasu. Rano zmoczę je lekko wodą i mogę iść na siłownię.