Sebastian Ribas podobnie jak w Genoi nie poradził sobie także w Sportingu Lizbona. Zawodnik miał spędzić półtora roku w portugalskim klubie, jednak przedwcześnie powrócił do Włoch.

Z powodu złych wspomnień z pierwszej części sezonu, Pietro Lo Monaco nie śni zatrzymywać Urugwajczyka w składzie, a podobno chętnych na niego nie brakuje. Zawodnika z Genoą wiąże 3-letni kontrakt, lecz zainteresowanie piłkarzem wykazuje AS Monaco, co potwierdził dyrektor drugoligowego klubu, Tor-Kristian Karlsen.

- Ten gracz ma pewne cechy, które mocno nas interesują, ale negocjacje są obecnie bardzo skomplikowane.

Sebastian Ribas w ostatnim czasie był łączony także z Ajaccio, jednak to oferta AS Monaco wygląda bardziej kusząco. W zespole czerwono-białych zachodzą znaczące zmiany, a ich prekursorem ma być Claudio Ranieri.