Genoa zremisowała pierwszy mecz pod wodzą trenera Luigiego Delneri. Rossoblu podzielili się punktami z przyjezdnym Torino, a ostateczny wynik spotkania brzmiał 1:1.

Pierwszą dobrą okazję mieli dzisiejsi gospodarze meczu. W 12 minucie obrońca Torino pechowo wybił piłkę, która odbijając się od Antonelliego trafiła do Marco Borriello. 30-letni napastnik oddał silny strzał i gdy wszyscy zgromadzeni na Stadio Marassi widzieli futbolówkę w siatce, genialną interwencją popisał się Gillet. 33-letni golkiper sparował piłkę przed pole karne, gdzie dopadł ją Juan Manuel Vargas. Peruwiańczyk oddał strzał z daleka i pomylił się naprawdę niewiele. Mimo optycznej przewagi Rossoblu, to popularne Toro zdobyło bramkę jako pierwsze. W 19 minucie w pole karne dośrodkował Valter Birsa. Wrzutkę byłego Gryfa wykorzystał kapitan gości – Rolando Bianchi i głową wpakował piłkę do bramki.

Na wyrównanie czekaliśmy dokładnie 10 minut. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówkę wybić chciał Bianchi, lecz zrobił to w taki sposób, iż trafiła ona do Andreasa Granqvista, a ten strzałem głową nie pozostawił żadnych złudzeń Gilletowi.

Po dwóch minutach gry w drugiej części gry Genoa mogła wyjść na prowadzenie. Ciro Immobile spróbował szczęścia technicznym strzałem, lecz uderzył wprost w bramkarza. Golkiper Torino sparował piłkę przed Marco Rossiego. Kapitan gospodarzy zdobył bramkę, ale po chwili arbiter odgwizdał pozycję spaloną. W 73 minucie na boisku pojawił się Anselmo, dla którego był to pierwszy mecz od ponad 2,5 miesiąca. Brazylijczyk już w pierwszej akcji miał szansę pokazać się z dobrej strony, niestety zamiast dośrodkować z prawej strony boiska wolał wykonać długie podanie, które zostało przecięte przez defensora Torino. W 79 minucie prowadzenie „Bykom” mógł zapewnić Alessandro Sgrigna. 32-latek otrzymał świetne podanie od Rolando Bianchiego i mając naprzeciwko sobie jedynie Michele Caniniego i Sebastiena Frey’a postanowił oddać strzał. Były piłkarz Vicenzy pomylił się bardzo mało, gdyż trafił prosto w słupek.

Jak się okazuje, remis nie spowodował awansu, ani spadku Rossoblu na inną pozycję. Dzięki porażce Sieny Gryfy pozostały na 19. Miejscu i odrobiły jeden punkt do pokonanej przez Milan Pescary. W następnej kolejce Genoę czeka wyjątkowo trudny mecz, a rywalem będzie Inter Mediolan.

Genoa – Torino 1:1

Bianchi 19′
Granqvist 29′

Genoa (3-4-3): Frey; Granqvist, Canini, Moretti; Rossi (Anselmo 73′), Bertolacci, Seymour, Antonelli (Piscitella 85′); Immobile (Said 83′), Borriello, Vargas.

Torino (4-2-4)
: Gillet; Darmian, Glik, Rodriguez, D’ Ambrosio; Cerci, Gazzi; Vives (Masiello 90′), Bianchi, Birsa, Santana (Sgrigna 9′).

Żółte Kartki: Borriello, Seymour, Moretti (Genoa)– Darmian, Rodriguez, Vives (Torino)