Marco Rigoni w swoim debiucie w meczu z Lazio zdobył bramkę w ostatniej akcji meczu, co zapewniło zwycięstwo Gryfom. 33-letni pomocnik udzielił krótkiego wywiadu, specjalnie dla GenoaPoland.com:

Co lub kto wywarł na Panu największe wrażenie?

Jadąc do Genui bardzo się cieszyłem. Tutaj mogę rozkoszować się wielkim futbolem i jego historią. Klub jest fantastyczny i w podziękowaniu chcę dać z siebie wszystko.

Pana bramka w meczu z Lazio była bardzo ważna. Co Pan czuł, gdy zdobyłeś gola?

Moja bramka była ważna z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest fakt, że w taki sposób mogę podziękować wszystkim, którzy we mnie wierzą, a drugim to awans Genoi w tabeli.

W sezonie 11/12 zdobył Pan 11 goli w barwach Novary. Czy mógłby Pan zdobyć równie wiele goli dla Genoi?

Nie patrzę na to ile goli zdobywam, ale na to w jaki sposób mogę być przydatny dla mojego klubu. Przyszłość wyjaśni wartość moich trafień.

Po remisie z Juve i wygranej z Lazio Genoa znalazł się na 17. pozycji w tabeli. Co Pan sądzi na temat przyszłości Rossoblu.

Nasza przyszłość dopiero się o aktualną sytuację. Niedziela po niedzieli udowadniamy, że możemy uzyskać dobre wyniki. Musimy po prostu uwierzyć w siebie i wspiąć się w klasyfikacji. Najważniejsi są nasi fani, którzy dają nam energię.

W Polsce jest około 8-10 Gryfów. Czy dziwi Pana, że Genoa ma również fanów poza granicami Włoch?

Cieszę się, że nasi fani są również spoza Włoch. To zawsze wielka duma… dzięki naszej historii. Często otrzymujemy od kibiców z takich krajów jak USA, Anglia, czy Holandia. Cieszę się, że świat jest jak duża scena i trzeba grać tak, jak bohaterowie.

Parma była trudnym przeciwnikiem, ale Rossoblu w ostatnim czasie prezentowali dobrą formę. Czy według Pana Genoa miała szanse na zwycięstwo?

Z Parmą grało się bardzo trudno, ponieważ jest to zorganizowany zespół, ale my na każdy mecz patrzymy jak na finał i robimy to co chce trener. Muszę pomóc zespołowi i wtedy popatrzymy w przyszłość. FORZA GENOA!

źródło: własne