Sezon 2012/2013 w Serie A nieubłaganie dobiega końca. Większość ludzi związanych w najwyższą piłkarską klasą rozgrywkową na Półwyspie Apenińskim jest już myślami na wakacjach lub snuje plany na nadchodzące mercato. Nie inaczej jest w obozie Genoi, która pewna utrzymania w niedzielę o godzinie 15:00 rozegra swoje ostatnie starcie w tej kampanii goszcząc na Stadio Renato Dall’Ara w Bolonii. Pierwsza myśl jaka nasuwa się z tej okazji to: „Jedziemy na ciężki teren w półrezerwowym składzie. Czy istnieje szansa na zwycięstwo?”

W składzie Genoi zabraknie Sebastiena Freya, Andreasa Granqvista, Juraja Kucki, którzy dostali wolne w ostatniej kolejce i w najbliższy wyson mogą sobie bardziej pofolgować.

Wracając do kwestii stadionu rywala. Może bolońscy Rossoblu nie byli na własnej twierdzy aż tacy mocni (większość spotkań rozegranych tam remisowali), ale Grifone nie mają za dobrego bilansu gier na wyjeździe. Trzy zwycięstwa, sześć remisów, dziewięć porażek, bilans bramkowy 12:22. Ostatnie dwa starcia w delegacji zdają się jednak napawać iskierką optymizmu. Wygrana w Veronie z Chievo i remis z Torino w porównaniu do reszty sezonu były rezultatami budującymi, które pozwalają mieć jakieś nadzieje na ostatnie punkty. Sam fakt, że nasza seria bez porażki wynosi już sześć spotkań to powód do dumy.

W dniu dzisiejszym ostatecznie prysnęła szansa po wyprzedzenie w tabeli rywala zza miedzy bowiem Sampdoria pokonała Juventus 3:2 stając się pierwszą od dwóch lat drużyną, która ograła „Starą Damę” dwukrotnie podczas sezonu ligowego. Ostatnio ta sztuka udała się Parmie w sezonie 2010/2011.

Jedynymi ekipami, które Genoa może jeszcze pozostawić w tyle są Atalanta i Torino jednak żeby myśleć o tym osiągnięciu potrzebne są trzy punkty w Bolonii. W przeciwnym razie niezależnie od wyników pozostałych spotkań Grifone po raz drugi z rzędu ukończą sezon na ostatnim miejscu dającym utrzymanie w Serie A.

W ekipie gospodarzy zagra piłkarz wypożyczony od nas do naszego najbliższego rywala. Jest to Alberto Gilardino. W tym sezonie niemal zachwycał skutecznością strzelecką i ma predyspozycje aby przebić naszą obronę. Na usprawiedliwienie defensywy dodam, że w ostatnich sześciu meczach stracili oni tylko trzy gole, co jest jak na Genoę doskonałym wynikiem. W rundzie jesiennej w starciu obu ekip piłkarze z Marassi zwyciężyli 2:0 po dwóch golach Marco Borriello. Czy i tym razem nasz napastnik okażę się lepszy w małym pojedynku snajperów z Gilą? Aktualna proporcja bramkowa pomiędzy oboma Panami wynosi 13:12 na rzecz naszego eks-napastnika. Czy w ostatniej kolejce się wyrówna?

Przypuszczalne składy:

Bologna: Stojanovic – Garics, Sorensen, Naldo, Morleo – Taider, Perez – Kone, Diamanti, Gabbiadini – Gilardino

Rezerwowi: Agliardi, Natali, Abero, Motta, Pazienza, Guarente, Krhin, Riverola, Pulzetti, Christodoulopoulos, Moscardelli, Pasquato

Niedostępni: Cherubin (złamanie kości łódkowej z lewej nodze), Curci (kontuzja mięśnia czworogłowego prawego uda), Antonsson (uraz prawej nogi), Carvalho (kontuzja zginacza prawego uda)

Genoa: Donnarumma – Cassani, Portanova, Manfredini, Moretti – Rigoni, Tozser, Antonelli – Bertolacci – Floro Flores, Borriello

Rezerwowi: Stillo, Alhassan, Pisano, Nadarevic, Jankovic, Said, Immobile

Niedostępni: Rossi (kontuzja łydki), Olivera (oparzenia drugiego stopnia na skórze), Ferronetti (złamanie paliczka dużego palca prawej stopy), Bovo (kontuzja kolana), Matuzalem (problemy mięśniowe)

Historia meczów Genoa vs Bologna od 2006 roku:

Sezon 2006/2007 (Serie B):

24.11.2006: Bologna – Genoa 3:1

14.04.2007: Genoa – Bologna 3:0

Sezon 2007/2008:

Nie spotkali się ze sobą, bowiem Genoa grała w Serie A, a Bologna w Serie B

Sezon 2008/2009:

30.11.2008: Genoa – Bologna 1:1

26.04.2009: Bologna – Genoa 2:0

Sezon 2009/2010:

04.10.2009: Bologna – Genoa 1:3

28.02.2010: Genoa – Bologna 3:4

Sezon 2010/2011:

10.11.2010: Genoa – Bologna 1:0

20.03.2011: Bologna – Genoa 1:1

Sezon 2011/2012:

18.12.2011: Genoa – Bologna 2:1

29.04.2012: Bologna – Genoa 3:2

Sezon 2012/2013:

06.01.2013: Genoa – Bologna 2:0

Od autora; Wyjazd jaki czeka nas do Bolonii do łatwych nie należy, jak widzimy wyżej ostatnio przeważnie wracaliśmy stamtąd pokonani, ale wierzę, że jeśli nie uda się wywalczyć trzech punktów, to chociaż przedłużymy naszą serię bez porażki do siedmiu spotkań. Tylko tyle nam już pozostało w tym sezonie. FORZA GENOA!