Dzisiejsze doniesienia mediów zaskoczyły całe środowisko Rossoblu. Jak twierdziły media, Enrico Preziosi jest bliski sprzedaży klubu Antonio Rosatiemu. Głos w tej sprawie zabrał sam prezydent klubu, który w wypowiedzi dla Sky Sports zdementował wszelkie plotki:

- Jestem oszołomiony tymi bzdurami wypowiadanymi z taką łatwością. Nie będzie sprzedaży klubu, wbrew temu co sugerowały wszelkie gazety. Nie ma nic na rzeczy, a ja jestem zmęczony tą sytuacją. Rosati? Chcemy nawiązać z nim współpracę, aby ten pełnił funkcję podobną do stanowiska Lo Monaco rok temu.  Nie chcę mówić nic o trenerze, ani zawodnikach. Wspólnie z Rosatim musimy nakreślić pewną strategię, dokonać odpowiednich wyborów i odkupić winy za poprzedni sezon.

Trudno powiedzieć jak można odbierać te słowa Preziosiego. Prezydent Rossoblu udzielił już wielu wypowiedzi, które dzień później traciły znaczenie, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie.

Jeśli chodzi o funkcję Pietro Lo Monaco, początkowo pełnił on funkcję dyrektora generalnego (odpowiadał za transfery i cały okres przygotowawczy), jednak jak stwierdził Preziosi po jego zwolnieniu, były działacz m.in. Catanii z czasem miał objąć stery nad najstarszym klubem we Włoszech.

Źródło: TuttoMercatoWeb.com