Po dość nudnym meczu Genoa na własnym boisku zremisowała bezbramkowo z beniaminkiem Serie A Livorno.

Kibice zgromadzeni na stadionie Marassi czekali pół godziny na pierwsze uderzenie w świtało bramki. Lodi popełnił błąd tracąc piłkę tuż przed własną szesnastką, ale na szczęście uderzenie Andrea Luci sparował do boku Perin, zaś dobitka Innocenta Emeghara okazała się niecelna.

Jedyną dogodną sytuacje w pierwszej połowie gospodarze mieli po kwadransie gry kiedy Lodi dośrodkował w pole karne z rzutu wolnego, ale Gamberini nie trafił czysto w piłkę.

W drugiej połowie Rossoblu poderwali się do ataków czego efektem była poprzeczka po uderzeniu z główki Manfrediniego oraz w doliczonym czasie Bardi uratował swój zespół. Stoian idealnie dośrodkował piłkę w pole karne, wprost na głowę Calaio, jednak bramkarz Livorno z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Genoa – Livorno 0:0

Genoa (3-5-2): Perin; Gamberini (Fetfatzidis 88), Portanova, Manfredini; Vrsaliko, Biondini, Lodi (Cofie 55), Matuzalem (Stoian 72), Antonini; Calaiò, Gilardino.

Livorno (3-5-2): Bardi; Ceccherini, Rinaudo (Emerson 86), Coda; Schiattarella, Luci, Greco, Biagianti (Duncan 26), Mbaye; Paulinho, Emeghara (Siligardi 69).

Żółte kartki: Lodi, Manfredini, Gilardino, Stoian (Genoa) – Paulinho (Livorno)