Ze Eduardo okazał się wątpliwym wzmocnieniem Genoi. Piłkarz w sezonie 11/12 „zagrał” w zaledwie 10 meczach, a kolejny rok spędził w Sienie. Tam również nie zachwycił kibiców i wrócił do Genui.

Obecnie Brazylijczyk nie jest włączony do kadry Rossoblu, co dobitnie potwierdza jego ogromną przydatność do zespołu. 26-latek trenuje jednak w CS Signorini, a swoje żale wylewa na twisterze:

„Żałuję tego co stało mi się stało w Genoi. Chciałbym powiedzieć wszystkim, że to co robi klub Genoa nie jest wart żadnego gracza. Niestety miałem pecha i 15 dni po wygraniu Copa Libertadores skrzywdzono mnie i byłem rok bez gry. Niezależnie od wszystkiego dalej jestem chętny do gry, bo chcę udowodnić moją wartość. Wielka miłość kibiców Genoi o której piszą gazety nie jest prawdą. Prawda jest daleka od tego. Chcę grać, chcę pokazać wszystkim kim jest Ze Eduardo.

Źródło: PianetaGenoa1893.net