Genoa w pierwszym meczu po powrocie Gian Piero Gasperiniego zremisowała z Catanią. W spotkaniu rozegranym na terenie rywala padł wynik 1:1, a gra Rossoblu nie zachwyciła.

Mecz jak każdy inny, bez większej historii. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 21. Minucie, gdy po dośrodkowaniu Mario Santany i główce Juraja Kucki, Andujar był zmuszony sparować piłkę na rzut różny. W pierwszej połowie dwie dobre sytuacje miał Santana, jednak nie udało mu się pokonać golkipera gospodarzy. W 44 minucie po wrzutce Lodiego, piłkę do bramki skierował  Alberto Gilardino. Niestety arbiter spotkania odgwizdał spalonego.

Tuż po zmianie stron do głosu doszła Catania. W 50 minucie bliski szczęścia był Castro, po którego strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Chwilę później Sycylijczycy dopięli swego, a Pablo Barrientos cieszył się z gola. Mimo słabej postawy zespołu, przyjezdnym udało się wywieźć jeden punkt, po tym jak dośrodkowaną piłkę do własnej bramki wbił Legrottaglie.

CATANIA (4-3-3): 21 Andujar, 22 Alvarez, 14 Bellusci, 6 Legrottaglie, 34 Biraghi; 7 Tachtsidis, 4 Almiron, 8 Plasil, 28 Barrientos, 9 Bergessio, 19 Castro.

Rezerwowi:1 Frison, 34 Ficara, 5 Rolin, 33 Capuano, 18 Monzón, 13 Izco,17 Guarente, 20 Freire, 23 Boateng, 11 Leto, 40 Petkovic

GENOA (3-4-3): 1 Perin; 3 Antonini, 90 Portanova, 21 Manfredini; 20 Vrsaljko; 10 Lodi, 27 Matuzalem, 2 Sampirisi; 17 Santana, 11 Gilardino, 33 Kucka.

Rezerwowi: 53 Bizzarri, 32 Donnarumma, 5 Gamberini, 4 De Maio, 18 Fetfatzidis, 14 Cofie, 69 Sturaro, 26 Centurion, 9 Stoian, 16 Calaiò, 77 Konate, 91 Bertolacci