W 11 kolejce Serie A piłkarze Genoi zmierzą się na stołecznym Stadio Olimpico z Lazio. I myśląc o szansach Grifone na punkty w najbliższym pojedynku trzeba przyznać, że na dwoje babka wróżyła bowiem z jednej strony Rossoblu wygrali z Lazio cztery ostatnie spotkania, z drugiej w tym sezonie osiągają fatalne wyniki w meczach z czołowymi drużynami tabeli. Na całe szczęście najstarszy klub Italii regularnie punktuje w bojach z przeciętniakami, ogrywając dotychczas Sampdorię w derbach della Lanterna, zamykające stawkę Chievo, a także Parmę w połowie tego tygodnia, chociaż trzeba przyznać, że wpływ na nasz tryumf w środę miał sędzia, który podjął kilka kontrowersyjnych decyzji na niekorzyść rywala m.in. anulując Gialloblu prawidłowo zdobytą bramkę czy dyktując rzut karny z kapelusza na samym początku zawodów.

Jakby spojrzeć na optymistyczne aspekty w kwestii potyczek z krezusami calcio to poza Lazio w poprzednich dwóch sezonach była jedna wygrana z Napoli, dwa zwycięstwa i remis z Udinese, trzy remisy z Juve, dwa podziały punktów z Interem i raz udało się ograć u siebie Romę.

Dla porównania Rossoblu przegrali wszystkie cztery potyczki z Milanem, odnieśli trzy porażki z Romą, trzy wpadki z Napoli, dwie z Fiorentiną (sezonu 11/12 celowo w ich przypadku nie liczę, bo wtedy wraz z nami walczyli o utrzymanie), dwie z Interem, dwie z Catanią, która w zeszłym sezonie była na fali, jedna przeciwko Udine. W tym jak na razie z elitą regularnie przegrywamy, więc najwyższa pora przełamać tą czarną serię, a z kim nie lepiej to uczynić aniżeli z drużyną, która wyjątkowo dobrze siedzi nam na celownikach? Poza tym Genoa jak na razie w kampanii 2013/2014 nie zaznała smaku wygranej poza Luigi Ferraris, więc wypada w końcu sięgnąć po trzy punkty na jakimś obcym terenie.

Przewidywalny skład Genoi na niedzielne spotkanie to w formacji 3-4-3: Perin – Manfredini, Potranova, Marchese – Antonini, Biondini, Matuzalem, Antonelli – Fetfatzidis, Gilardino, Kucka. Na ławce rezerwowych powinni zasiąść Bizzarri, Donnarumma, Gamberini, De Maio, Sampirisi, Centurion, Lodi, Cofie, Bertolacci, Stoian i Konate.

Obok kontuzjowanych Santany i Calaio’ najprawdopodobniej nie zagra również Vrsaljko (jak na razie rozegrał niemal wszystkie mecze w tym sezonie za wyjątkiem tego z Fiorentiną), który narzeka na uraz uda. Póty co żaden zawodnik nie jest zawieszony dyscyplinarnie zatem Gasperini ma wiele opcji do wyboru.

Nowy/stary przekonał do siebie swoją formacją, a także metodami trenerskimi chcąc wyrobić charakter prowadzonej przez siebie drużynie i wydaje się, że Rossoblu będą grali bardziej systematycznie, co bardzo mi się podoba, bo Gilardino nareszcie prezentuje się na miarę swoich oczekiwań, a boczni obrońcy ustawieni jako skrzydłowi ładnie napędzają naszą grę. Obrona naszego najbliższego oponenta nie jest zbyt mocna, atak ze staruszkiem Klose na szpicy też do pierwszorzędnych nie należy. Sztuką będzie opanowanie obu flanek, gdzie w Lazio stacjonują tak renomowani zawodnicy jak Hernanes, Candreva czy Alvaro Gonzalez. Jednak nasi skrzydłowi brak większego doświadczenia nadrabiają ambicjami, a także zapałem do walki. Pozostaje zatem dobrą taktykę przerzucić na dobre wyniki i kolejny raz ograć Biancocelestich. FORZA GENOA!