Ricardo Centurion, który obecnie przebywa w Genoi na wypożyczeniu z argentyńskiego Racingu, na łamach oficjalnej strony Rossoblu wypowiedział się o początkach swojej kariery i co by było gdyby nie piłka:

- Bez gry w piłkę byłbym przestępcą, narkomanem, albo już martwym. W mojej dzielnicy szło mi dobrze. Tam znajdowało się boisko, gdzie można byłoby grać cały dzień. Było tam wielu silnych graczy.

W meczu z Juventusem byłem zaskoczony, gdy Tevez mnie zawołał i powiedział: „Chodź tu, jak się masz?”. Wymieniliśmy się koszulkami i rozmawialiśmy. Ja na razie nie zamierzam się spieszyć. Chcę ciężko pracować, by wieść godne życie. Tevez to przykład do naśladowania go na boisku. Ja mogę być Apaczem (przyp. pseudonim C. Teveza) Genoi.

Źródło: PianetaGenoa1893.net