Po zeszłotygodniowej wygranej nad Catanią, tym razem Genoa została pokonana przez Chievo Verona.

Chievo, które wciąż z niepokojem patrzy na dolną część tabeli, za wszelką cenę chciało zdobywać punkty. Atutem Latających Osłów było również własne boisko, a także nie najsilniejszy skład Gryfów.

Choć Genoa chciała wywieź punkty z miasta Romea i Julii i stworzyła sobie kilka dogodnych okazji, to właśnie żółto-niebiescy okazali się silniejsi. Spory wpływ miał na to sędzia, który podyktował dwa rzuty karne, zamienione na gole przez Alberto Paloschiego. Piłkarze Gian Piero Gasperiniego przegrywając od 5. minuty, za sprawą Gilardino wyrównali stan gry w 88’, jednak rzut karny podyktowany w doliczonym czasie gry pozbawił Genueńczyków szans na jakiekolwiek punkty.

CHIEVO (4-3-1-2): Agazzi; Frey, Bernardini, Canini, Rubin; Guana, L. Rigoni, Guarente;  Hetemaj; Paloschi, Stoian.

Rezerwowi: Puggioni, Squizzi, Dramé, Mbaye, Bentivoglio, Lazarevic, Obinna, Pellissier, Thereau.

GENOA (3-4-3): Perin; Antonini, De Maio, Marchese; Motta, Sturaro, Cabral, De Ceglie; Fetfatzidis, Gilardino, Konate

Rezerwowi: Bizzarri, Albertoni, Portanova, Antonelli, Matuzalem, Sculli, Calaiò, Centurion, Cofie.