Czas na drugą część transferowych podsumowań. W tym wpisie przedstawieni zostaną wszyscy piłkarze, którzy wzmocnili pierwszą kadrę Genoi.

BRAMKARZE

Po doświadczeniach w Gubbio, Bari, a ostatnio w Sienie do Ligurii powrócił Eugenio Lamanna. W minionym sezonie, wychowanek Genoi rozegrał 41 spotkań dla Sieny i prawdopodobnie zostałby w Toskanii na kolejny sezon, gdyby nie degradacja klubu do czwartej ligi. W drużynie Gian Piero Gasperiniego, Lamanna będzie pełnił jedynie rolę rezerwowego bramkarza, co niekoniecznie może go satysfakcjonować.

OBROŃCY

Linię defensywy wzmocnił Armando Izzo. 22-letni zawodnik pokazał się z dobrej strony w drugoligowym Avellino, gdzie zagrał w zeszłym sezonie 34 mecze. Piłkarza nie doceniono w Napoli, którego jest wychowankiem, jednak nie przeszkodziło mu to w trafieniu do Serie A. Czy pójdzie w ślady Sebastiena De Maio i w swoim pierwszym sezonie na najwyższym poziomie rozgrywkowym zagra na tyle dobrze, by przyciągnąć uwagę większych klubów?

Wartościowym wzmocnieniem może okazać się również pozyskanie Facundo Roncaglii. Argentyńczyk opuścił szeregi Fiorentiny w ostatnim dniu mercato, a na Stadio Lugi Ferraris trafił na zasadzie wypożyczenie z opcją pierwokupu. 27-latek w minionym sezonie wystąpił jedynie w 13 spotkaniach Serie A, do tego dołożył 10 spotkań w Lidze Europy i 2 w Pucharze Włoch.

Z półrocznego wypożyczenia do portugalskiego Sportingu Olhanense wrócił Mario Sampirisi. W lidze portugalskiej wychowanek Rossoblu wystąpił 11 razy. Prawa strona została wzmocniona jeszcze dwoma piłkarzami – Do Genui zawitał Edenilson. Brazylijczyk został pozyskany przez Udinese, jednak brak miejsc dla piłkarzy z paszportem UE zmusił Friuliani do wypożyczenia gracza. Kolejnym pozyskanym zawodnikiem jest Aleandro Rosi, w zamian za którego Gryfy oddały Parmie kartę zawodniczą Daniela Tozsera.

POMOCNICY

Jeszcze przed 1 lipca wiedzieliśmy, że pierwszym graczem jaki wzmocni środkową formację, będzie Leandro Greco. Zawodnik w minionym sezonie był podstawowym zawodnikiem Livorno, jednak w Genoi musi liczyć się z dużo większą konkurencją i częstszym przebywaniem na ławce.

Wszystko wskazuje na to, że pierwszeństwo gry w środku pola będzie miał choćby Tomas Rincon. Wenezuelczyk w ostatnich latach reprezentował barwy HSV, a po wygaśnięciu kontraktu z niemieckim klubem, związał się umową z Genoą. W ligowym debiucie Rincon pokazał, że może odnaleźć się w realiach Serie A. Do gry wkłada dużo serca, a na jego pozycji to kluczowe. Dysponuje dobrym podaniem, a w meczu z Napoli jego współpraca z bocznymi napastnikami dość dobrze się sprawdzała.

W ostatnim tygodniu sierpnia do Genui zawitał Franco Mussis. Dla sympatyków europejskiego futbolu może być to dość anonimowe nazwisko. 1 lipca 2014 roku Argentyńczyk przeszedł Gimnasii do FC Kopenhagi, jednak już w sierpniu został wypożyczony z duńskiego klubu do Genoi. Nominalną pozycją Mussis’a jest środek pomocy, jednak gra na prawym skrzydle nie powinna sprawiać mu kłopotów. Tydzień temu otrzymał szansę na debiut. Trudno ocenić jednak jego występ, gdyż na boisku przebywał jedynie 9 minut.

NAPASTNICY 

 Przechodzimy do formacji, w której latem działo się najwięcej i została zbudowana praktycznie od nowa. Z poprzedniego sezonu w ataku pozostali jedynie Giannis Fetfatzidis oraz Juraj Kucka.

Niezwykle ciekawie wyglądał transfer Diego Perottiego. Jeszcze nie tak dawno, Sevilla za swojego piłkarza życzyła sobie 20 milionów euro, a dziś trafia do Genoi za 325 tysięcy €. Wpływ na tak niską kwotę miały na pewno kontuzje zawodnika, jednak nie zmienia to faktu, że będąc w pełni zdrowia, może być motorem napędowym zespołu. W debiucie pokazał się z bardzo dobrej strony. Zaangażowany w grę, często przy piłce, grający zespołowo, z szybkim powrotem, kilka ważnych powrotów do defensywy. Jeśli Perottiemu dopisze zdrowie, powinien być ważnym elementem zespołu.

Genoa pozyskała również Iago Falque. Hiszpański skrzydłowy rok temu był wypożyczony z Tottenhamu do Rayo Vallecano, zaś do Genoi trafił na zasadzie transferu definitywnego. W przeszłości Falque zaliczył epizod we włoskiej piłce, gdy przebywał w Juventusie. Jeśli wierzyć rozczarowanym transferem kibicom Tottenhamu, w 24-letnim Hiszpanie tkwi potencjał, na którym nie poznano się w Londynie.

Do malowniczej Ligurii po wypożyczeniach wrócili Mario Santana i Antonino Ragusa. Argentyńczyk, podobnie jak Mario Sampirisi ostatnie pół roku spędził w Olhanense, jednak zagrał tam tylko w 3 spotkaniach. Inaczej wygląda sprawa Ragusy. Kolejny wychowanek Rossoblu uchodził za czołowego piłkarza Serie B i z ogromnym żalem pożegnano go w Pescarze. Czas, aby pokazał swoje umiejętności na tle silniejszych rywali.

Trzeba przyznać, że zarząd klubu postarał się przy angażu środkowych napastników. W obecnym sezonie o bramki starać się będą Alessandro Matri i Mauricio Pinilla. Choć na początku wydawało się, że Matri będzie miał szerokie pole do popisu, to transfer Pinilli może nieco ograniczyć wypożyczonego z Milanu piłkarza.

Ostatnim wzmocnieniem tego lata było pozyskanie Maxime Lestienne’a. Utalentowany Belg latem przeniósł się do katarskiego Al-Arabi, jednak momentalnie wrócił do Europy. 22-latek nominalnie występuje jako lewy napastnik, lecz z powodzeniem można ustawiać go jako trequartistę, lub prawego napastnika. W poprzednim sezonie Lestienne zagrał w 29 meczach Jupiler PRO League, w których zdobył 10 bramek. Do tego należy również doliczyć 10 spotkań w play off’ach ligi belgijskiej (1 bramka). Nie wiadomo jak wyglądają szczegóły transferu. Obecnie zawodnik jest jedynie wypożyczony do Genoi, a media spekulują, że cena wykupu może oscylować nawet w granicach 20 milionów euro.